Browse By

Tradycyjne wesela wciąż są żywe – przykład z Sądecczyzny

Większość osób biorących ślub nie wyobraża sobie tej uroczystości bez następującego po niej wesela. Spora część młodych małżonków decyduje się współcześnie na organizację nieco skromniejszych imprez lub po prostu obiadu dla najbliższych. Niektórzy jednak wciąż marzą o tradycyjnym weselu, na którym bawić się będą setki gości.

I to właśnie tego typu imprezę zdecydowali się odwiedzić nasi reporterzy. Dlaczego? Ponieważ chcieliśmy się przekonać, czy młodzi ludzie wciąż chcą kultywować tradycje znane swoim rodzicom, a nawet dziadkom.

Jak długo trwa organizacja tradycyjnego wesela?

Na swoje wesele zaprosili nas Kasia oraz Tomek. Spotkaliśmy się z nimi kilka tygodni przed ich „wielkim dniem”, aby zapytać na jakim etapie organizacji wesela się znajdują.

  • Cóż, właściwie to już na ostatnim – przyznała Kasia – Wprawdzie wciąż czekam na ostatnie poprawki do mojej ślubnej kreacji, ale wszystkie większe kwestie mam już dawno dopięte.

Nic w tym dziwnego – organizacja większego wesela wymaga w dzisiejszych czasach naprawdę długotrwałych przygotowań. O rezerwacji sali w domu weselnym lub innymi obiekcie specjalizującym się w tego typu imprezach warto pomyśleć nawet kilka lat przed datą ślubu.

  • Zależy nam na weselu w stylu tradycyjnym, o czym uprzedziliśmy obsługę sali. Nasze wesele organizujemy w miejscu, które z chęcią przystało na wszystkie propozycje. Można je zobaczyć tu – wesele nowy sącz. Z menu wybraliśmy tylko klasyczne dania, zaś kapela weselna wie, że liczymy na zabawy w stylu „retro”- dodał Tomek.

A więc… bawimy się!

Po tym spotkaniu, kolejny raz „naszą” parę młodą zobaczyliśmy dopiero w dniu ślubu. Już uroczystość w kościele wywarła na nas olbrzymie wrażenie, bowiem wnętrze świątyni zostało kunsztownie ozdobione naturalnymi kwiatami. Ale szczególnie pięknie prezentowała się oczywiście panna młoda, odziana w tradycyjną, bogato zdobioną suknię. Zamiłowania do tradycji widać więc już w ślubnej kreacji.

Z kościoła do sali weselnej w okolicach Nowego Sącza świeżo poślubieni małżonkowie pojechali bryczką zaprzęgnięta w dwa konie.

Gości oraz małżonków przywitali oczywiście rodzice państwa młodych, w sposób jak najbardziej tradycyjny – chlebem i solą. Powitaniu towarzyszył zespół wykonujący znane mieszkańcom Nowego Sącza oraz okolic weselne przyśpiewki.

Po wejściu do sali oczom gości ukazały się pięknie przybrane stoły. Szczególną uwagę zwracał stół z tradycyjnymi potrawami – różnego rodzaju mięsami (na przykład kiełbasą łącką) i świeżym chlebem. Jednak największe wrażenie zrobiły na nas dania gorące, którymi, jak to na weselu, kilkukrotnie częstowano wszystkich gości. Żurek tęgoborski, tradycyjnie przygotowanie karpiele (czyli nieco zapomniana brukiew) oraz przepyszne zawijasy ze śliwą – to właśnie te dania tradycyjnej kuchni sądeckiej okazały się prawdziwymi hitami.

Oczywiście wesele to nie tylko jedzenie, ale również świetna zabawa. Przygrywająca w czasie wesela kapela miała w swoim repertuarze głównie tradycyjne utwory. O dziwo, spodobały się one również młodszym gościom.

  • Nigdy nie byłem na tradycyjnym weselu, ale muszę przyznać, że bawiłem się świetnie! – takie zdanie usłyszeliśmy pod koniec imprezy od kilkunastoletniego kuzyna panny młodej.

My również spędziliśmy ten czas niezwykle radośnie. Zabawa trwała do białego rana i z chęcią byśmy ją powtórzyli. Pozostaje liczyć na to, że Kasia i Tomek nie są ostatnią parą, która zdecydowała się na organizację wesela w stylu tradycyjnym.