Browse By

Prawi i Rozczarowani

Podczas ostatnich wyborów parlamentarnych, pan Stanisław do urny poszedł już o szóstej rano.

– Chciałem mieć to jak najszybciej za sobą. To prawdopodobnie moje ostatnie wybory. Kto wie, czy dożyje tych za cztery lata. Podejrzewam, że nie – trochę przewrotnie, uśmiecha się szeroko przy tych dość gorzkich słowach.

Pan Stanisław ma osiemdziesiąt siedem lat. Cierpi nadciśnienie i parę innych nieprzyjemnych dolegliwości. Aby móc sprawnie funkcjonować, musi regularnie przyjmować pięć rodzajów leków.

To właśnie problemy ze zdrowiem sprawiły, że w ostatnich wyborach zagłosował na PiS. Przekonała go przede wszystkim obietnica darmowych leków dla osób powyżej 75. roku życia. Dziś czuje się jednak odrobinę rozczarowany. Ustawa o pełnej refundacji leków dla emerytów miała wejść w życie w ciągu pierwszych trzech miesięcy działania nowego rządu. Teraz okazuje się, że darmowe leki uda się wprowadzić prawdopodobnie we wrześniu 2016 roku, z zastrzeżeniem, że nie będą to jednak wszystkie medykamenty.

– Cóż, do września może dam radę. A co będzie dalej, zobaczymy. – pan Stanisław wciąż nie traci dobrego humoru.

***

Osób, które w październiku zeszłego roku oddały głos na Prawo i Sprawiedliwość, a dziś nie kryją rozczarowania, jest więcej. Jedną z nich jest Joanna.

Joanna działa w branży wydawniczej. Nie kryje, że w dzisiejszych czasach to dość ciężki kawałek chleba. Literatura w końcu nigdy nie była jakoś szczególnie mocno finansowana przez żaden rząd.

– Na Prawo i Sprawiedliwość głosuję właściwie od zawsze. Odpowiada mi ich konserwatyzm, wydawali mi się mniej nijacy niż na przykład Platforma Obywatelska – Joanna szczerze punktuje swoje główne motywy, jakimi kierowała się podczas wyborów. – Ale te decyzje, które podjęto po objęciu władzy… Cóż, z pewnymi rzeczami po prostu nie mogę się pogodzić.

Joanna najbardziej absurdalne wydało się dofinansowanie fundacji ojca Tadeusza Rydzyka.

– Rozumiem, że wyborcy PiS to w pewnej mierze również słuchacze Radia Maryja i odbiorcy Telewizji Trwam. Ja jednak uważam retorykę tych mediów za wybitnie szkodliwą. Chociaż może powinnam sobie zdawać sprawę z tego, że skoro ojciec Rydzyk zawsze wspierał Jarosława Kaczyńskiego, prędzej czy później mu się to opłaci.

***

– Dla nas, młodych, w tym kraju nie ma zbyt wielu możliwości – przyznaje Robert, który w tym roku powinien zacząć studia – Duża liczba moich kolegów z klasy tuż po maturze planuje wyjechać za granicę. Chociaż trochę dorobić. Ja też się zastanawiam.

Dla Roberta październikowe wybory były drugimi w życiu. Po raz pierwszy do urny wybrał się, kiedy wybierano prezydenta.

– Głosowałem na Andrzeja Dudę. Uważam, że jest dobrym prezydentem. Dobrze nas reprezentuje i nie miał jeszcze żadnej wpadki. Potem w wyborach parlamentarnych zagłosowałem na PiS, bo wydaje mi się, że dla kraju jest lepiej, kiedy cała władza jest w rękach jednej partii. Przynajmniej nikt się bez sensu nie kłóci.

Co w takim razie nie podoba się Robertowi?

– Program 500 plus… To znaczy wiedziałem, że chcą coś takiego wprowadzić, ale szczerze powiedziawszy nie wierzyłem, że do tego tak szybko dojdzie. Widzę, kto dostanie te pieniądze. Wiem, że część rodzin na pewno dobrze je wykorzysta, ale na przykład wśród swoich sąsiadów widuję rodzinę z trójką dzieci, gdzie matka właściwie w ogóle nie wychodzi z domu, a ojciec jest prawdopodobnie alkoholikiem. Czasem do ich domu wzywana jest policja. Moim zdaniem tych pieniędzy nie przeznaczą na nic dobrego.

Dla Roberta rozsądniej byłoby, gdyby po prostu obniżono podatki, albo wprowadzono konkretniejsze ulgi dla rodzin wielodzietnych.

***

Gdy Jarosław Kaczyński użył w jednym z wywiadów określenia „najgorszy sort Polaków”, w mediach zawrzało. Hasło, mimo że wyrwane z kontekstu, błyskawicznie rozprzestrzeniło się po portalach społecznościowych, jako
synonim wszystkich przeciwników PiSu.

Jakim mianem prezes mógłby określić zwolenników PiSu, rozczarowanych działaniami rządu, póki co nie wiadomo.